9 marca 2009

w gościach, w kościach, w ościach


zaczął się bit. big-bit. bit po bicie, buty na bucie. buty na sznurze, sznur na ramieniu. głowa na rondlu. głowa, którą wystawiam na sprzedaż w komplecie z mixerem. mixer moulinex, durex, unix. zaczęło się to, co było przed a za moment zacznie się to, co będzie po. jest młody Edward i stary Leonard. były czasy i są nadal. tyle, że czas po prostu staje się. zdaje się, stara się. czas stara się mnie unikać. ciała omijają ciała, budynki krążą wywołując zawrót, powrót i przewrót. wstawanki i łapanki. wstawki i wystawki. czerwone cegły składają się w coś konstruktywnego. na moich oczach. są w rozpadzie, po czym: w składzie. siedzę tu, na składzie ładu. mam w dłoni dwie zapalniczki, omijają się. tom waits zagonił mnie do burbonu, ale wylałem wszystko, by wysłać list. list jest teraz gdzieś na wodzie. list z drogi na Tiricz Mir. list skończony w momencie odnalezienia kolejnego elementu mechanizmu. dziś poczułem, że mechanizm w jakimś stopniu szuka również mnie. nabraliśmy z tomem ochoty na czekoladowe batony. najlepiej rzucane przez żołnierzy z pociągów towarowych.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz