25 kwietnia 2009

medycyna kosmiczna powieszon ego








medycyna kosmiczna powieszon ego

artykuły papiernicze, stosy, kolumny biednych osiedli
drobiazgi, rozmienione na drobniejsze, w kioskach,
nieskończone ilości wojen, przed nami, jeszcze jeden
wystrzałowy wieczór, może dwa, pomyśl o kontenerze
z którego odleciała twoja matka, ojciec, przecież
wszystkich łączą te same kable, te same widoki
galopujących koni i martwych psów, zaraz po walce
w głębokiej Polsce, tak bardzo głębokiej jak gardła
skoczków z płonących budynków albo co ciekawsze: żyraf
a może idea pewnego ego z miejscowości pod okiem
powieszon ego w chłodzie piwnicy, o zapachu ziemniaków
mleka pod nosem, mokrych ręczników, powieszonych
dokładnie tak samo, przez najstarszą kobietę
co zrodziła pewnego dnia młodość dla wszystkich
latawców, zalegających w poczekalni na lepsze
warunki do lotu, lepsze pieniądze, lepsze światy?
może ta idea przywróci kontener naszych gabarytów,
rupieci, potrzebnych zawsze na czas, potrzebnych
jak cholera, przywróci na plan pierwszy, gdzie
trwa przerwa techniczna, przepraszamy za utrudnienia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz